Cześć!
Znasz to uczucie kiedy zaczynasz przeliczać wszystko na… czas?
Kilka lat temu nadszedł taki moment, kiedy czas stał się moim najcenniejszym zasobem. I ciągle mi go brakowało, zwłaszcza na to co lubię robić i co pozwala mi odpocząć. I w zasadzie… nadal tak jest.
Pamiętam, jak w mając słabszy okres, zrezygnowałem uczestnictwa z zlocie modUlarskim, bo policzyłem sobie, że statystycznie poświęce klika dni, żeby klikadziesiąt razy nacisnąć przycisk na pulpicie, bo moja stacja w zasadzie prawie nie obsługuje większego ruchu. Teraz może to brzmieć absurdalnie, ale w tamtym momencie, kiedy walczyłem o każdy kwadrans, coś we mnie pękło.
Jakiś czas temu pojawiła się jednak pewna szansa.
Zrobiło się gęsto
Teraz wiem, że wyjazd na zlot to nie tylko kwestia „klikania”. Spotykamy znajomych, gadamy, bawimy się. Niby w to samo, ale w praktyce każdy trochę inaczej, i każdy ma nieco inne oczekiwania.Dla mnie zabaw zaczynała się dopiero gdy na stacji zaczynało robić się gęsto od ruchu. Pojawiał się ruch towarowy, manewry, rozrządzanie wagonów, wymiana towarowa, podmiany lokomotyw, opóźnienia… Wszystko to co sprawiało, że mózg mógł popracować, pokombinować, rozwiązać jakieś zadanie. Był fun!
Sęk w tym że moja makieta nie bardzo reprezentuje model stacji na której takie sytuacje często się zdarzają. To raptem 4-torowa pasażerska stacja końcowa. Prawie każdy pociąg obsługuje się tak samo: wjazd w perony, oblot, odstawienie na tor boczny, odjazd. I tak w kółko… W zasadzie nuda…

Aż pojawiła się nadzieja
Kiedy rozwój urządzeń do sterowania makietą osiągnał pewien konkretny poziom, pojawiła się też ciekawa opcja.
Podświetlanie szczelin w kostkach torów pozwoliło na kontolowane wskazywanie utwierdzenia dróg przebiegu i zajętości torów, a także animowanie ruchu pociągów. Na tej podstawie w połączeniu z obsługą blokad liniowych, rozwinęła się idea wykorzystania sprzętu do symulowania ruchu pociągów w zasadzie na dowolnym układzie torowym.
Dlaczego to takie przełomowe?
Możliwość symulowania ruchu pociągów pozwala na osiągnięcie tego, co wcale nie jest takie banalne do osiągnięcia.
Żeby móc, albo konkterniej – żebym (ja) mógł zasiąść za sterami stacji na której odbywa się gęsty ruch, wymiana towarowa, manewry i wszystko to co pozwala głowie się zmęczyć (czyli efektywnie odpocząć) musi zostać spełnionych wiele wymagających warunków:- musi być impreza (obecnie w Polsce jest ich bardzo dużo), najlepiej w stylu Fremo;
– muszę mieć możliwość zaplanować ileś miesięcy wprzód, że wezmę w niej udział (rodzicom bywa trudno o takie deklaracje), ogarnąć dojazd, noclegi wyżywienie;
– muszę posiadać większą stację przystosowaną do obsługi większego ruchu LUB ktoś musi mnie na taką stację wpuścić;
– muszę ją przewieźć, rozstawić, przygotować tabor…
Można powiedzieć, że to przecież takie hobby. No niby tak.
Ale jeśli nie masz szans spełnić tych wszystkich warunków, mała szansa na taką zabawę.
Alternatywa
Tutaj właśnie na scenę wchodzi, cały na zielono, symulator pulpitu nastawczego 🦸♂️
Dlaczego? Bo w ograniczonych warunkach czasowych i logistycznych pozwala na wcielenie się w rolę dyżurnego ruchu w praktycznie dowolnych warunkach: ruchowych, rozkładowych, czasowych czy logistycznych.
Można prowadzić ruch niezależnie od liczby stacji w układzie makiety, liczby uczestników, godzin, rodzaju stacji (liczy się układ torowy, a nie wykończenie), humoru i dostępnego czasu. Masz 20 minut na kawę? Styknie!
Pamiętam nawet całkowicie przypadkowy, spontaniczny wariant wyjazdowy na peronie stacji Wisła Głębce 😬 Serio 😜
To wcale nie takie łatwe
No bo to też pewien gabaryt, koszt itd. No tak – w modelu na własność, tak.
I tutaj pojawił się kolejny pomysł. Coraz więcej osób zaczeło pytać w trakcie imprez na których dostępny był symultor o opcję spotkania się „na spokojnie”, na wyłączność, lub wręcz wypożyczenia symulatora do zabawy. Teraz będzie taka możliwość!
Zaczynamy od możliwości skorzystania z symulatora na wyłączność, w siedzibie trainbrains w Katowicach. Samodzielnie lub „pod okiem” i z pomocą.

Od zeszłego lata piersze sesje „na wyłączność” już za nami. Mieliśmy okazję gościć klikunastu z Was jeszcze w poprzedniej siedzibie a także już pod nowym adresem.
Teraz dostępna będzie oficjalna możliwość zarezrwowania sobie czasu na sesję prowadzenia ruchu kolejowego.
Początkowo dostęne będą warianty prostsze adresowane na początek przygody z prowadzeniem ruchu, realizowane na symulatorze pulpitu stacji Wisła Uzdrowisko, w oparciu o prosty rozkładu jazdy.
W dalszej kolejność dostępny będzie też drugi sporo większy symulator stacji węzłowej, dedykowany do jazd w bardziej skomplikowanych warunkach ruchowych.

Jeśli myślisz, że to coś ciekawego i masz ochotę się sprawdzić za sterami stacji – zapraszam Cię do odwiedzenia katowickiej „nastawni”.
Póki co dostępne są 2 terminy popołudniowo-wieczorne dla maksymalnie 2 osób naraz przy jednym stanowisku. Zobaczymy jak rozwinie się ta propozycja, jakie będą Wasze opinie i propozycje. Będzie także możliwość zorganizowania sesji na połączonych symulatorach, tak, aby „posyłać” pociągi szlakiem pomiędzy stanowiskami.
A jeśli nie masz szans na odwiedziny, możesz zamowić własny dedykowany symulator! Dla siebie lub szkoły czy uczelni. Obecnie realizujemy już takie projekty w modelu „pod klucz” we współpracy ze szkołami.
Jak zawsze – daj znać co o tym myślisz!
Grzegorz